Mój "pierwszy raz" z językiem
niemieckim miałam w czwartej klasie szkoły podstawowej. Nauczycielka była miłą
kobietą, która cierpliwie rozwiać każde wątpliwości. Kontynuowałam naukę w
gimnazjum. Gramatyka i słówka stawały się bardziej skomplikowane. Wystarczyło
dodać do tego brak chęci do nauki języka obcego i… klops. Niemiecki w liceum
znów zaczęłam od nauki „od podstaw”. Czułam, że moja wiedza o języku uciekała
tak szybko, jak woda wylewa się z przewróconej szklanki.
Po kilku latach nauki języka obcego
rozumiem, co słyszę po niemiecku. Dużo ciężej mi z odpowiadaniem. Robię to zazwyczaj
po angielsku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz